czwartek, 12 listopada 2015

Brat mojej przyjaciółki. Prolog.



 Siedziałam u mojej przyjaciółki- Amy. Pomagałam jej ogarnąć w całym domu.Rodzice wyjechali w delegację, a na wakacje ma przyjechać brat dziewczyny. Teraz sprzątałyśmy jego pokój..Jaki chlew. Podobno wcześniej tu ostatnio nocował ich kuzyn. Wracając do brata blondynki..Nigdy go nie poznałam, ani nawet nie  zobaczyłam na fotografii. Kiedy poznałam Amy, jej brat już dawno się przeprowadził do Londynu, bo chciał zostać "kimś". Żadnych zdjęć nie wysyłał im, skoro prawie codziennie gadał z rodziną przez skype'a..Jestem cholernie ciekawa jaki on jest. Wiem tylko, że  Amy z nim zachowują się, jak dzieciaki w swoim towarzystwie. Nagle zostałam ochlapana wodą.
- Ty idiotko! -krzyknęłam
- Miałaś myć podłogi!
- Uważaj, żebym tobą jej nie umyła!-odpowiedział mi śmiech
Ale to nie był śmiech dziewczyny. On był bardziej męski. Odwróciłyśmy się w kierunku skąd usłyszałyśmy go. O kurwa..Amy od razu poleciała do niego.
- Po chuj myjecie tą podłogę, przecież jest czysto. -jego głos...wow
- Gdybyś widział co tu było wcześniej..-westchnełam
- Liam!-krzyknęła
- Dzieciaku!-zaśmiał się
- To jest Cassie.-wskazała na mnie- Za chwilę wrócę.
Wybiegła z pokoju zabierając wiaderko i mopa. Zostawiła mnie z nim samą. Zabije ją kiedyś. Chłopak spojrzał na mnie z góry. Zeskanował cały mój wygląd przez co poczułam się trochę nieswojo..Posłał mi uśmiech, który lekko odwzajemniłam.
- Aż tak było tu źle?-przechylił lekko głowę -Przecież tu zawsze był porządek.
- Tak. Podobno przyjechał ostatnio jakiś wasz kuzyn i zostawił "mały" bałagan..
Przeszedł obok mnie..O jacie jakie ładne perfumy...Zatrzymał się przy biurku po czym spojrzał na mnie.  Kurwa. Dopiero teraz zorientowałam się, że wyglądam pewnie jak mokra kura, a na głowie zaraz będę miała masę loczków. Gdzie jest Amy do cholery?!
- Cassie, dobrze zapamiętałem?
- Tak.
- Ładne imię.
- Dziękuję, dostałam je na urodziny.-przewróciłam oczami, a on się zaśmiał
O jejku jaki on ma uroczy śmiech! Wtedy przyszła Amy. No wreszcie!
- A właśnie.-odezwał się- Moi przyjaciele dojadą później.
- Ilu ich ma być?-westchneła
- Niall, Louis i Harry.
- Dobra, to my ci nie przeszkadzamy i idziemy, bo ta musi się przebrać.
Walnełam ją w tył głowy i poszłam do jej pokoju. Otworzyłam szafę i próbowałam znaleźć jakieś moje ciuchy co w tamtym tygodniu u niej zostawiłam...Jest! Wziełam moje czarne leginsy i koszulkę z nadrukiem batmana..W domu mam jeszcze więcej rzeczy z batmana, itd..Ale to jest mało istotne.Pobiegłam szybko do łazienki i się zamknełam. Super..Mam mnóstwo loków..Zawsze tak miałam, że od wilgoci kręciły mi się włosy. No trudno. Przebrałam się, a mokre ciuchy rzuciłam do kosza na pranie. Otworzyłam drzwi. Z dołu było słychać śmiechy. Wróciłam się po swój telefon i powędrowałam do salonu. Zwrok wszystkich się na mnie skierował...Koledzy chłopaka przyjechali..
- Czemu macie dopasowane ciuchy?-spytał blondyn
- Co do kurwy?-spojrzałam na koszulkę, a potem na Liam'a
Ja pierdolę..Nie..Nie. Nie. To jakieś żarty. Odwróciłam się i już miałam pójść po inną koszulkę, ale Amy mnie zatrzymała.
- Nie przebieraj się, Liam'owi to nie będzie przeszkadzało!-krzykneła
- Idę do kuchni idiotko!- odkrzyknełam
Przeszłam do kuchni i napełniłam szklankę wodą. Kiedy wróciłam, podbiegłam do mojej przyjaciółki i ją oblałam, po czym uciekłam za bruneta z burzą loków na głowie.
- Cassie!

***
  Amy z Liam'em poszli do sklepu, zostawiając mnie samą z nimi. Oni teraz grają w jakieś gry, a ja siedzę obok Niall'a. Poprawka. Próbuje siedzieć, bo zasypiam. Przymknełam lekko oczy i nagle usłyszałam huk. Natychmiast się zerwałam i spadłam na podłogę. Niall śmiejąc się pomógł mi wstać.
- Serio się przestraszyłaś dźwięku z gry?-zaśmiał się Harry
- Gdybyś zasypiał to też byś się przestraszył.
- No fakt. Niall jest naprawdę wygodną poduszką.-przewrócił oczami
Okay...Nie wnikam. Wzruszyłam ramionami i usiadłam na fotelu.
- Ja i tak wolę przytulać się do Jason'a..-pokazałam mu język
- Kto to Jason?-spytał Louis
- To jest mój metrowy miś z dzieciństwa.-parsknełam

***
Poczułam dźganie palcem w mój brzuch. Otworzyłam oczy i uderzyłam kogoś po łapach.
- Ała!-pisnął Louis- Ale masz parę w ręce!
- Amy już jest?-wymamrotałam
- Nope. Jesteś skazana na nas kochanie. Znaczy na mnie, bo Narry spierdolił do wolnego pokoju.
- To nie możesz do nich dołączyć?
- Nie, dzięki. Nie jestem homo. -podniósł ręce
- A szkoda.-przewróciłam oczami
Odpowiedział mi uroczy śmiech.
- Ale jeśli chcesz tak bardzo obejrzeć gejowskie porno to zapraszam na górę do pokoju  na przeciwko łazienki.
- Przecież to pokój Amy!-krzyknełam zrywając się z fotela
- O co chodzi?-usłyszałam głos przyjaciółki -Czekaj, za chwile mi opowiesz!
Liam poszedł do kuchni, a ona gdzieś pobiegła. Moje oczy natychmiast się rozszerzyły, gdy usłyszałam jej krzyk. Potem zaczeła przeklinać i mówić, że oślepła. Widok przeklinającej Payne jest komiczny. Poszłam z Lou do kuchni. Kiedy ta wróciła, odepchneła brata od zlewu i zaczeła przemywać wodą oczy? Nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. Po chwili dołączył do mnie Louis.
- O co chodzi? I gdzie jest Narry? -spytał Liam
- Pieprzą się w pokoju Amy.-wykrztusił brunet
- O mój Boże..Moja biedna siostrzyczka.
- Oj, biedna..-westchnełam- Kiedyś jak przyszła do mnie to zastała Emily i jej chłopaka na kanapie w salonie.-parsknełam

***
 Nieznany: Co porabiasz ślicznotko? ;*
 Ja: Kim jesteś?
 Nieznany: Jak pierwszy raz zobaczyłem cię to powstrzymywałem się od zerżnięcia ciebie na swoim biurku.:)
 Ja: Spieprzaj zboczeńcu. :)
 Nieznany: Nie ładnie tak przeklinać kochanie.
 Ja: Poprostu daj mi święty spokój i usuń mój numer.
 Nieznany: Jesteś piękna gdy się złościsz.♡
 Ja: Przestań sobie ze mnie robić żarty i wypierdalaj.;)
 Nieznany: Nawet z tymi loczkami jesteś cudowna.;*
 Ja: To powiedz mi to prosto w twarz i przestań robić mi z telefonu pieprzony wibrator.;*
 Nieznany: Chciałabyś ślicznotko;*
 Ja: Dobra, pozostaje mi tylko jedno. Albo przestaniesz do mnie już pisać, albo blokuje twój numer.

4 komentarze:

  1. Nowe opowiadanie !
    Kurcze jestem mega szczęśliwa :D świetnie się zapowiada, jednak nie mogę sobie wyobrazić mojego Niallusia jako geja :o
    Czekam nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. akjdhaeiofubwef *-*
    To będzie takie mega, super, wystrzałowe, świetne, ze totalnie brak mi słów!
    OMG Narry....
    Będzie mi się dziwnie czytało, bo żadnego bromance'u nie shippuję, ale cholera będzie ciekawie! :D
    Tak bardzo chciałabym już pierwszy rozdział :*
    Plis, opublikuj go jutro :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dzisiaj uda mi się napisać to bd jutro;)

      Usuń